Domowe sesje noworodkowe mają w sobie coś wyjątkowego. To przede wszystkim zatrzymane chwile z tych pierwszych dni razem – bez planu, bez stresu, za to z całą masą emocji. Tym razem odwiedziłam rodzinę, która kilka tygodni wcześniej przywitała na świecie córkę. Na sesji był też starszy brat (lat 3), tata z dużym dystansem do zdjęć i mama – pełna ciepła i spokoju. No i… kot, który bacznie wszystko obserwował.

 

 

Domowa sesja noworodkowa w Tychach – bez pośpiechu, bez presji czasu


Sesja trwała dłużej niż zazwyczaj. Ale wiecie co? To właśnie dzięki temu wszystko mogło się toczyć swoim rytmem. Nie było pośpiechu. Był czas na karmienie, na przewijanie, na chwile ciszy i na momenty, kiedy męska część rodziny tryskała energią. Chociaż trzylatek na początku obserwował mnie z bezpiecznej odległości. Nieśmiały, przyklejony do mamy. Ale potem rozkręcił się tak bardzo, że mama ze śmiechem przyznała, że jeszcze nigdy nie widziała go tak otwartego wobec obcej osoby. Śmiał się, tulił siostrę, pokazywał liczne okazy swoich dinozaurów, ale też wyrzucił na ziemię wszystkie swoje książki w poszukiwaniu tej jednej. To była naprawdę żywiołowa sesja, mimo, że noworodkowa. I jest to jedna z moich ulubionych sesji!

 

 

Naturalność przede wszystkim


Tata, jak to często bywa, wolał zostać z boku. Trochę pośmieszkowaliśmy, ze bardzo nie mógł się doczekać sesji z córką. Początki dla wszystkich bywają trudne, ale tutaj energia dzieci pozwoliła na swobodę. A uchwycone kadry pokazały tatę: zaangażowanego, obecnego i czułego. I to właśnie te zdjęcia, na których widać te krótkie momenty codzienności, zostają na dłużej i najbardziej chwytają za serce!

 

 

Dlaczego sesje noworodkowe w domu są takie wyjątkowe?


Bo jesteście u siebie. Nie musicie się pakować, martwić o to, czy maluszek będzie miał drzemkę akurat w samochodzie. Wasze łóżko, Wasza pościel, Wasza codzienność i zwyczaje, o które łatwiej w domu niż w studio – to wszystko sprawia, że zdjęcia są tak bardzo „Wasze”. I nie trzeba żadnych specjalnych przygotowań. Nikt nie będzie miał takich samych zdjęć!

 

 

Wasze tu i teraz


Tworzę naturalne, domowe sesje noworodkowe, które są opowieścią o tym, jak wygląda Wasze tu i teraz – z całym jego pięknem, gwarem i czułością.

Jeśli czujesz, że taka sesja to coś dla Ciebie, zapraszam Cię do kontaktu. Działam w okolicach Bierunia, Tychów, Pszczyny i Mikołowa, Katowic.